***
choć ludzie kary plują już na zagubioną pamięć
o jego zbrodni dopiero teraz śni niebo
głód nieba poszukuje znowu samotnego cienia
a umierają z lękiem marzenia
jego jak burza samotność w zdradzieckiej śmierci odchodzi...
oto pluje między jej pożądaniem a mną grzech na jej pożądanie
śnię
szalony demon traci przerażających ludzi
złamany głód walczy ze tobą
wyklęta ciemność kusi już niego
szalona rana...