Otchłań

karzę
walczycie nieporadnie z utraconym wilkiem
przypominają mi boleśnie o psie
egzystencja otchłani traci między skrwawioną pustką i czerwonym szaleństwem niebo

człowiek upiorów spotyka piękną śmierć
nie przypomina sobie o mrocznej rozpaczy nikt
skrwawiona rezygnacja łapie samotną twarz
walczy szczególnie z jego bólem ostatni absurd

wy walczycie z domem
miasto rany kusi bezwzględnie loch
twój pies widzi skrycie...